To już okrąglutki miesiąc z moim blogowym "codziennikiem". Pewnie Wam strasznie spamowałam na czytniku (co złego to nie ja), ale w sumie dla mnie dość ciekawe doświadczenie to było. Przy codziennych wpisach nie miałam blokady jaką zawsze miewałam przy sporadycznych wpisach. Jakoś to tak zupełnie samo wychodziło i bez napinania się, czy zniechęcenia. Chyba mi … Czytaj dalej 31 dni – codziennik #0031
