Wczoraj pochodziłam, to dziś można było posiedzieć. Cały dzień mignął nawet nie wiem kiedy, pamiętam tylko że za oknem było ciemno i mocno sypało śniegiem. Przyszło mi się na szybko podszkolić z czegoś, co mi potrzebne do pracy no i poczułam się trochę jak w czasach, gdy sobie poszłam na studia i wylazł ze mnie … Czytaj dalej Nic nie wiem, zarobiona jestem – codziennik #0027
