Nawet nie wiem kiedy zrobił się czwartek. Rano niestety zaspałam do pracy. Zamiast włączyć drzemkę w budziku, nacisnęłam jego wyłączenie, a kicia taaaak cudnie mruczała mi do ucha... Nie powiem, spało się wyśmienicie. Całą noc jak zabita 🙂 Kocham spać 😀 Jednak miałam dziś zaplanowane wykonanie mnóstwa pracy, więc siedziałam do wieczora. Długi to był … Czytaj dalej Codziennik #0020
