No i po spokojnym dniu pracy jest piątunio wieczór, weekendzik. Oj jak będę wypoczywać... Już wyłączone komputery, zabezpieczone wszystko co chciałam zabezpieczyć w internetach i mam święty spokój. Wczoraj, przy sprawdzaniu na YouTube kilku rzeczy związanych z baletem (w moim ulubionym tańcu orientalnym jest dużo klasyki), przeniosło mnie do filmu, który nie wiedzieć dlaczego przykuł … Czytaj dalej Ach! – codziennik #0007
