Gdy człowiekowi jest za dobrze, to zawsze przeholuje. Ciągle mi się to zdarza. Kiedy organizm ładnie funkcjonuje i wszystko jest cacy, zawsze w końcu się zapomnę. I potem nagle...jakieś migreny z pełnym zestawem atrakcji, problemy ze snem, brak sił, chęci do wszystkiego. Zawsze pierwsze wytłumaczenie - a bo pogoda. A bo wiatr, a bo deszcz, … Czytaj dalej Codziennik #0005
