Codziennik #0003

Miasto zwolniło. Dotychczas, gdy sobie spokojnie jeździłam przepisową prędkością, zawsze mnie wyprzedzali ci, którzy się zawsze spieszą. Potem zwykle takich obśmiewałam, gdy spotykaliśmy się na kolejnych światłach i tak sobie razem staliśmy i czekaliśmy na zielone. No ale tacy to muszą bo się uduszą. Pokazać co tam pod maską mają i jak ładnie przyspieszają. W … Czytaj dalej Codziennik #0003