Pamiętam jak w moje 19-te urodziny zdawałam maturę pisemną z polskiego. Nazajutrz miała być pisemna matma, a tu rodzinka zrobiła urodzinowy nalot. Pamiętam, jak przed maturą moi profesorowie rozmawiali z moją matką, że ich bardzo dobra uczennica, a jej córka, coś bredzi o tym, że po maturze nie wybiera się na studia, lecz do pracy, … Czytaj dalej Dwadzieścia lat po terminie

