Trudno mi w ostatnim czasie zachować spokój ducha. Zewsząd masa negatywizmu, spraw, przy których krew się gotuje w człowieku. Mimo, że mocno ograniczam ilość informacji i filtruję je tak, by docierały do mnie tylko suche fakty, nie ma szans, by się porządnie nie wnerwić. Cóż, ten element wszelakich gier politycznych jest stary jak świat i … Czytaj dalej ZEN poszedł na spacer

