I nadszedł ten dzień, gdy zabrałam Fortunę i razem wyjechałyśmy. Do nowego życia. Zmęczenie po całodniowym ogarnianiu wszystkiego ogromne. Fortuna przerażona, ale wielka klatka bytowa ze wszystkim co zna - w niej i tuż obok niej - bardzo ją uspokaja. Oraz ja w zasięgu jej wzroku. Gdy tylko wychodzę z pokoju, chowa się w swojej … Czytaj dalej Od Nowa

