Książka: Gawędy o wilkach i innych zwierzętach

Istnieją książki, o których zapomina się niedługo po ich przeczytaniu. Ale są i takie, które nie tylko się zapamiętuje na bardzo długo, ale wręcz zmieniają coś w naszym postrzeganiu świata i wzbudzają jeszcze większą ciekawość.

Tak właśnie było z książką Marcina Kostrzyńskiego. Gdy w Nowy Rok przeglądałam na „Lubimy czytać” listę książek, które chcę przeczytać, wybór padł na „Gawędy o wilkach i innych zwierzętach”. Wilki mnie od zawsze intrygują, wzbudzają mój podziw. Uznałam więc, że to może być udany początek czytelniczego roku. No i się nie zawiodłam. Ba – zostałam mile zaskoczona!

Marcin Kostrzyński to człowiek, który zamieszkał w środku lasu. Już sama odwaga by tak żyć budzi mój szacunek. Był wychowywany w tradycjach i przekonaniach myśliwskich. Jednak życie wskazało mu zupełnie inną ścieżkę – przejście na tak zwaną dobrą stronę mocy.

W swojej książce wielokrotnie opisuje mentalność myśliwych i potworności, jakich myśliwi potrafią się dopuszczać. Sam jednak odciął się od tego stał się oddanym obserwatorem dzikich zwierząt, z pasją dzielącym się zdobytą wiedzą o ich życiu w naturze i zwyczajach.

W swojej książce pisze nie tylko o wilkach. Znalazły się tu dziki, jelenie, łosie, sarny, lisy, wiewiórki a nawet domowy pies i kot.

Aby śledzić ich naturalne zachowania, wymyśla najrozmaitsze instalacje, konstrukcje i sposoby. Może niektóre metody, czy też sytuacje, w których popełniał błędy można by uznać za hmm.. dyskusyjne z punktu widzenia bezpieczeństwa zwierząt. Myślę jednak, że zalety zdobywania wiedzy uświadamiającej innych ludzi, która może wpłynąć na ludzkie postawy, znacznie przewyższa ewentualne szkody wynikające z jego działań. Większość obiegowych opinii o rodzimej faunie pochodzi z legend i bajek o złym wilku, chytrym lisku, dziku co jest dziki i zły, głupim łosiu, a także „straszliwych drapieżcach”. Z takimi przekonaniami o ileż łatwiej jest usprawiedliwiać jednego z drugim pseudo myśliwego…

Swoją drogą, szacunek za to, że o własnych błędach i wpadkach zwyczajnie pisze, bez kreowania się na wszechwiedzącego i nieomylnego. Uczy się na błędach i stopniowo doprowadza do perfekcji bycie niewyczuwalnym dla tych bardzo czujnych stworzeń,

Książka bardzo otwiera oczy. Wnosi nowe informacje o tym, jakie w rzeczywistości, w odróżnieniu od legend, są dzikie zwierzęta. Podziwiam pasję tego człowieka, który bez reszty poświęca życie na poznawanie świata natury i uświadamianie ludzi.

Z książki m.in. można się dowiedzieć, jaką matką jest locha, poznać dziczy gang i szajkę wiewiórek, przeczytać o wilczej starszyźnie „na garnuszku” młodszych, kontrolowaniu rozrodu w zależności od możliwości wykarmienia watahy, a także o kocie, który się dzikom ani speckonstrukcji do podawania saszetek z jedzeniem nie kłaniał.

Ciekawa, zabawna, czasem straszna, ale przede wszystkim skłaniająca do refleksji. Aktualizacja wiedzy o zwierzętach zamieszkujących polskie lasy. Autor naprawdę wie jak pisać o zwierzętach.

Serdecznie polecam książkę, jak i jego kanał YT „Marcin z lasu” z filmami z kamer-pułapek, a także wywiady z nim na YT . Bardzo sympatyczny człowiek, prawdziwy zapaleniec.


Goodreads Review:

Gawędy o wilkach i innych zwierzętachGawędy o wilkach i innych zwierzętach by Marcin Kostrzyński
My rating: 5 of 5 stars


Ocena LC: 10/10

View all my reviews

Reklama

10 myśli na temat “Książka: Gawędy o wilkach i innych zwierzętach

    1. Zależy do czego będzie używany – tej półki cenowej nie przeglądałam dokładnie, bo nie był mi potrzebny eczytnik z aż takimi funkcjami. Ja zwracałam uwagę tylko na to, by był e-ink, dotykowy ekran, brak reklam, możliwość ładowania książek z komputera, wejście karty pamięci i rozsądna liczba czytanych formatów. Wydałam poniżej 700zł. Ten onyx widzę jest prawie tabletem i dodatkowo na Androidzie.

      Polubienie

    1. Książkę polecam, a w temacie czytników – no tak, nie każdy tak lubi. Sama sie sądziłam, że się do takiego sposobu przekonam. A co ciekawego w oczekującym stosiku? Jeśli wolno zapytać oczywiście 😉

      Polubienie

  1. Wilki i przyroda mnie też od dawna fascynowały, aż dziwne, że tak mało o nich wiem. Dziękuję więc za poleconą przez Ciebie książkę, i fajnie, że jest na czytnik. 🙂
    pozdrowienia

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zwierzolubni będą z pewnością mieć wiele radości z tej książki. A ja, dzięki Tobie, mam wiele radości z czytnika. Przyznaję bez bicia, że gdy Ty się zdecydowałaś na zakup, to wreszcie na mnie podziałało i pojawiła się myśl, że może jednak w końcu? 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s