No i nareszcie :)

…powrót do normy. Nie żebym była jakimś pracoholikiem. Jednak już trochę za długo te wszystkie święta, gdy człowiek już się gubi w tym, jaki jest właściwie dzień. Załatwienie czegokolwiek też graniczy z cudem, czy to w pracy, czy to w domu. Każdy w stanie świątecznego odlotu.

Najbardziej epicki odlot sezonu należy do pewnego pana z firmy likwidującej piwnice, który mnie wystawił dzień przed Sylwestrem, „bo zapomniał”. A co gorsza, po obietnicy, że jednak kogoś wyśle – po prostu przestał odbierać telefony. Brzmiał dziwnie choro, ale chyba jednak zapił 😀

Tak swoją szosą, to już druga taka firma, z którą nie sposób coś załatwić. Czarrrrno to widzę 😉 No ale nowy, rok, nowe siły, nowa ja, nowi „specjaliści”, jedziemy naprzód i się nie poddajemy 😀

A tymczasem, 2 stycznia to taki trochę dziwny dzień roboczy, gdy zamykam i archiwizuję stary rok i organizuję się z projektami na nowy. Lubię to nawet, tylko nigdy nie mam dość czasu, bo praca goni. Mam swój ulubiony system porządkowania tego ogromu informacji, w którym nic mi się nie gubi. Wypracowałam go sobie przez lata i opiera się na notatnikach OneNote 2013 i prostym dzienniku w pliku .txt do szybkich logów roboczych, ale każdy system warto sobie ulepszać, tudzież go upraszczać do maksimum. Gdy widzę nowsze wersje OneNote, zastanawiam się, kto w Microsoft na głowę upadł, by go wyczyścić z najlepszych funkcji jakie miał. No więc uproszczenia w moim systemie się przydadzą. Na przykład zamiast moich ulubionych kolorków i ikonek – przechodzę z tekstowe, proste znaczniki zaczerpnięte z Bullet Journal. Innymi słowy wypunktowania. Na razie wydaje mi się to mniej czytelne, ale trzeba przyzwyczaić oko 🙂 .

Słyszałam, że Microsoft już poszedł po rozum do głowy i coś tam gmera przy programie by go z powrotem rozwinąć, ale co z tego wyniknie, trudno przewidywać. Na razie moje ukochane notatniki, prowadzone od 2014 roku nadal opracowuję w wersji przedpotopowej. Co to będzie gdy ktoś tfu-tfu wpadnie na to by zakończyć wsparcie?

Na przestrzeni wielu lat zabawy z wszelkiego rodzaju systemami, aplikacjami, po przetestowaniu mnóstwa narzędzi i metod – dochodzę do jednego wniosku. Jedynym pewnym programem do notowania dla kompuera jest…zwykły Notepad. Taki plik .txt – jak mówi doświadczenie – zawsze jest czym otworzyć i poprawnie odczytać.

A generalnie najbardziej pewnym i bezproblemowym sposobem jest papierowy notes i ołówek. 😀

Jak często wygląda notowanie na urządzeniach?

Przychodzi genialna myśl. Chcesz szybko ją zanotować. Sięgasz po ęteligętne urządządzonko. Urządzonko otwiera narzędzie. Aktualizacja. Potwierdź adres mailowy bo akurat przyszedł termin weryfikacji danych w apce. Coś poszło nie tak. Jeszcze raz. Wysłaliśmy do Ciebie maila, znajdź i kliknij potwierdzenie. Zaloguj sie ponownie. Nie pamiętasz hasła? To sobie sprawdź. Aplikacja ma problemy z synchronizacją. Są błędy. Otwiera się jeszcze inna aktualizacja. Po co właściwie włączyłam urządzonko? Niech pomyślę… Acha. Miałam genialną myśl. Ale o czym ja właściwie wtedy myślałam?

Kurtyna 🙂

Reklama

7 myśli na temat “No i nareszcie :)

  1. Też lubię korzystać z porządkowania i kalendarza na urządzonkach elektronicznych, a OneNote dobrze się sprawdza w tym celu.
    Wydarzenia i plany wpisuję jednak do kalendarza. I ta metoda sprawdza się najlepiej.
    Lubię planowanie, stosuję je chętnie, chociaż w niektórych dziedzinach króluje spontan :).
    Noworoczne pozdrowienia!

    Polubione przez 1 osoba

    1. U mnie z kolei bardzo mało tego co nadawałoby się do kalendarza, a cały ogrom informacji do projektów z podprojektami. Stąd moja miłość do notatnika – ale tylko zawodowo. W życiu prywatnym za to kalendarz papierowy z dużą ilością miejsca na notatki. W telefon tylko potem przypomnienia wklepuję. Ściskam!

      Polubienie

  2. Ja z kolei jestem zwolenniczką prostego kalendarza i ołówka (żeby wytrzeć, co stało się niepotrzebne). W przeszłości korzystałam jedynie z Google kalendarza i po tym doświadczeniu już mi się odechciało. Chyba dla każdego proste znaczy coś innego 🙂 A co do zawieszenia w czasie, które minie dopiero po trzech królach, to mój syn miał „przygodę”. Na początku, 29.12. z 10 piętra jego bloku skoczył samobójca i spadł mu pod oknem. Kolejnego dnia wraca z pracy i widzi, że ma zalane mieszkanie, przysłał zdjęcia, wyglądało to fatalnie. Pędzi do mieszkania nad sobą, a tam zamknięte oczywiście. Dzwonią do drzwi i telefonują na zmianę przez resztę wieczoru bezskutecznie. Cóż, święta, pan pewnie wyjechał. Hydraulik zakręca wodę w pionie i czekają, a pan nie daje znaku życia. Przez cztery dni bez wody, najgorzej z kibelkiem, no bo jak sobie radzić w bloku? W czwartek wieczorek żartujemy z mężem, że facet pewnie nie żyje i leży w tym mieszkaniu, skoro nikt nie może się do niego dodzwonić przez tyle dni. W piątek nasze żarty okazują się makabryczną prawdą. A syn przez ten cały czas skarżył się na problemy ze snem…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ależ hardkorowa historia z tym samobójcą…Tego samobójcy nikt nie zauważył leżącego pod blokiem? Nie dziwię się, że syn miał kłopoty ze snem. Organizm wyczuwa zmianę w energii wokół i jest świetnym radarem nawet gdy świadomość jeszcze niczego nie wie.
      A co do kalendarzy i list kontaktów w chmurze, to przejechałam się na tym tyle razy, że dawno przestałam uważać to to za udogodnienie. Raczej w tym widzę solidną metodę na wyciąganie informacji. Też powróciłam do kalendarza papierowego. W ogóle wracam „do źródeł” w najróżniejszych tematach. Chyba o tym osobny wpis zrobię 😉

      Polubienie

      1. Ależ samobójcę od razu znaleźli, a ten w wannie to drugi nieboszczyk i to on leżał w swoim mieszkaniu (bezpośrednio nad mieszkaniem syna) przez 4 dni. taka czarna seria w tym pięknym okresie. Fakt, trochę niezrozumiale wcześniej opisałam sytuację 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      2. Jakaś upiorna sprawa – dwóch nieboszczyków w jednym czasie w jednym budynku. Jakaś klęska urodzaju „inaczej”… Aż trudno uwierzyć!

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s